Kto może żądać odszkodowania lub zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej w wypadku komunikacyjnym?

W przypadku śmierci poszkodowanego w wypadku komunikacyjnym sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odszkodowanie jeżeli wskutek jego śmierci nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej a także odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. O tym jak należy rozumieć pojecie „najbliższego członka rodziny” oraz kto może być uprawniony do otrzymania finansowej rekompensaty za stratę bliskiego w wypadku dowiesz się z dzisiejszego wpisu.

Co do zasady osobami uprawnionymi do przyznania zadośćuczynienia i odszkodowania będą małżonek, dzieci (także przysposobione), rodzice lub rodzeństwo zmarłego. Niejednokrotnie ubiegać się o takie świadczenia będą mogły również inne osoby. Wyznacznikiem nie jest w tym przypadku bowiem tylko i wyłącznie samo pokrewieństwo i jego stopień. 

„W obowiązującym stanie prawnym, definiując pojęcie „rodziny” można – jak trafnie wskazuje się w piśmiennictwie – użyć następujących kryteriów: pokrewieństwo, małżeństwo, przysposobienie, powinowactwo, rodzina zastępcza i pozostawanie we wspólnym gospodarstwie domowym. Można zatem zaaprobować definicję rodziny jako najmniejszej grupy społecznej, powiązanej poczuciem bliskości i wspólności, osobistej i gospodarczej, wynikającej nie tylko z pokrewieństwa.”  (wyrok Sądu Najwyższego z 13 kwietnia 2005 r., sygn. akt: IV CK 648/04).

W orzeczeniu z dnia 18 listopada 1961 r., sygn. akt: II CR 325/61 Sąd Najwyższy stwierdził, że macocha może być uznana za osobę będącą najbliższym członkiem rodziny dla zmarłego pasierba, uprawnioną do zadośćuczynienia, gdy opiekowała się nim jak swoim synem.

Najbliższym członkiem rodziny może zostać uznany np: dziadek dla wnuczka jeśli istniały między nimi silne więzi rodzinne, nawet jeśli „nie mieszkali pod jednym dachem” (choć okoliczność wspólnego zamieszkiwania z pewnością może potęgować poczucie bliskości i w konsekwencji mieć wpływ na wysokość przyznanego zadośćuczynienia).

Za najbliższego członka rodziny osoby zmarłej jak najbardziej może zostać uznany jego partner życiowy (konkubina lub konkubent). Nie jest tu ważne, czy tworzyli oni związek i rodzinę w sensie formalnym (małżeństwo), ale przede wszystkim jak wyglądały ich relacje w sensie faktycznym (czy łączyła ich więź uczuciowa, czy prowadzili wspólne gospodarstwo domowe itp.).

Osobą uprawnioną do świadczeń odszkodowawczych po zmarłym ojcu może być także jego nienarodzone dziecko„Konkretyzacją tego, kto jest w danym wypadku najbliższym członkiem rodziny należy do sądu orzekającego, przy czym niekoniecznie będzie nim najbliższy krewny” (wyrok SN z dnia 10 grudnia 1969 r., sygn. akt: III PRN 77/69).

I tak pewnych przypadkach najbliższy krewny może nie zostać uznany za najbliższego członka rodziny np. dziecko, które nie utrzymywało żadnych kontaktów ze zmarłym rodzicem.

Chciałbym podkreślić, że sąd w każdym przypadku bada kwestię relacji rodzinnych jakie istniały pomiędzy zmarłym a osobą ubiegającą się o przyznanie świadczeń odszkodowawczych. Ocena tych relacji (jakości więzi rodzinnych) ma doniosłe znaczenie przy określaniu kwoty zadośćuczynienia za doznaną krzywdę.

Wpis pochodzi z bloga „Roszczenia po wypadku”.

Jeśli zostałeś poszkodowany w wypadku komunikacyjnym i nie wiesz jak dochodzić odszkodowania możesz skontaktować się ze mną telefonicznie (+48509243925) lub drogą mailową (adwokat.stelmach@gmail.com). Na co dzień pomagam w dochodzeniu odszkodowań osobom poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych na terenie województwa zachodniopomorskiego (w szczególności: Szczecin, Stargard, Gryfino,  Goleniów, Myślibórz), a w razie potrzeby także na terenie całego kraju.